Nowy wymiar Oligoo.pl

Opublikowany przez | W kategorii O nas w mediach | Data 01-07-2009

Serwis aukcyjny Oligoo.pl zmienia swój image. Oprócz nowej szaty graficznej,  wprowadzonych zostało kilka udogodnień. Aukcje nadal jednak dostarczają silnych emocji i pozwalają legalnie rywalizować z innymi. Dzięki nowemu charakterowi, platforma zyskuje coraz większe grono sympatyków.

W czasach kryzysu Polacy nie odwrócili się od kupowania w sieci. W zeszłym roku wartość handlu  w sieci wyniosła 12 miliardów złotych. Według analityków Internetu handel przetrwa nawet największe wahania gospodarki. Do głównych atutów zakupów on-line należą niskie ceny i szeroki asortyment towarów. Nowoczesne serwisy aukcyjne oprócz w/w cech dostarczają także emocjonującą rozrywkę, a przede wszystkim możliwość nabycia atrakcyjnych towarów za kilkukrotnie niższą cenę.

Jak zapewniają twórcy Oligoo.pl - każdy może być zwycięzcą. Wystarczy uważnie obserwować uczestniczących w aukcji graczy i obrać stosowną taktykę. Pomimo konkurencji panującej wśród serwisów aukcyjnych, to właśnie Oligoo.pl najszybciej dostosowuje się do dynamiki rynku.

Wprowadziliśmy wiele udogodnień i zmian w funkcjonowaniu naszego serwisu. Staramy się tak dopasować nasze mechanizmy, aby serwis był jak najbardziej przyjazny dla użytkowników. Zebraliśmy opinie Internautów i wyszliśmy naprzeciw ich prośbom - mówi Piotr Kasprzycki, prezes GTW Media, właściciel Oligoo.pl

Zmieniła się szata graficzna, co znacząco wpłynęło na czytelność serwisu. Zmianom poddano także układ strony. Teraz o wiele łatwiej można dotrzeć do głównych funkcji i znaleźć interesujące sekcje. Łatwiejszy stał się także dostęp do listy przedmiotów i głównego panelu, co umożliwiło kupującym sprawniejsze poruszanie się pomiędzy aukcjami.

Ponadto twórcy Oligoo.pl dołożyli wszelkich starań, aby zasady funkcjonowania serwisu były jak najprostsze i czytelne dla każdego. Uruchomiony został Oligoosymulator, który w przystępniejszy sposób wprowadza w świat licytacji. Funkcja jest zupełnie darmowa i stanowi wprowadzenie dla nowych użytkowników serwisu.

Oligoo.pl planuje także wprowadzenie nowości w zakresie mikropłatności. Obecnie użytkownicy mogą zakupić punkty do grania za pomocą SMS, a już niebawem wykorzystać będzie można nowoczesną technologię QR CODE. Jest to dwuwymiarowy kod matrycowy, zapisujący szereg informacji w postaci obrazka. Obecnie taka technika stosowana jest w wielu firmach kurierskich, dużych sortowniach, czy magazynach i opatrzona jest znakiem jakości ISO/IEC18004. Opcja powinna być wdrożona do końca lipca.

Na zabiegi przeprowadzone przez zespół Oligoo.pl wpływ mieli także sami użytkownicy, którzy bardzo żywo włączyli się w działalność serwisu. W zbadaniu ich upodobań pomocny był blog oraz sondy, które co pewien czas pojawiają się na łamach serwisu.

Źródło: e-biznes.pl Nowy wymiar Oligoo.pl, data publikacji: 2009-06-30

Poniżej podajemy linki do stron, na których ukazały się publikacje na temat naszego serwisu po faceliftingu:

Największe polskie gwiazdy i Oligoo.pl dzieciom

Opublikowany przez | W kategorii O nas w mediach | Data 29-05-2009

W związku ze zbliżającym się Dniem Dziecka, serwis gier aukcyjnych Oligoo.pl, we współpracy z gwiazdami polskiej sceny artystycznej i sportowej, organizuje dla swoich użytkowników szereg aukcji charytatywnych. Można będzie w nich wygrać przedmioty należące do sławnych osób. Cały dochód z licytacji przekazany będzie na cele Fundacji „Akogo?”, założonej przez Ewę Błaszczyk.

Fundacja „Akogo?”, działająca od 2002 r. ma na celu wybudowanie pierwszej w Polsce kliniki – „Budzik”, przy oddziale Rehabilitacji Neurologicznej w Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie leczone będą dzieci, które w wyniku wypadków doznały ciężkich urazów mózgu. Jest to przedsięwzięcie wymagające tworzenia od podstaw procedur prawno – organizacyjnych i wzorca medyczno – rehabilitacyjnego. Projekt Kliniki „Budzik” opracował zespół projektantów, na czele z architektami: Jackiem Olechowskim i Wojciechem Kielskim.

Aukcje charytatywne odbędą się 1 czerwca w serwisie Oligoo.pl, mają one na celu zgromadzenie funduszy, które w całości zostaną przekazane Fundacji „Akogo?”. Każde pojedyncze podbicie ceny licytowanego przedmiotu to złotówka na cele charytatywne (tyle kosztuje jeden oligoopunkt służący do przebijania, a właściciele portalu przekażą pieniężną równowartość zainwestowanych przez każdego uczestnika punktów.

W gronie przedmiotów przeznaczonych na licytację znajdą się m.in.: płyty „Poczytaj mi tato” z podpisami Michała Żebrowskiego, obraz „Dwa aniołki” własnoręcznie namalowany, oprawiony i podpisany przez Artura Barcisia, singiel Katarzyny Skrzyneckiej i Mieczysława Szcześniaka „Zabierz mnie do domu” z podpisem Katarzyny Skrzyneckiej, koszulka z autografami jurorów You Can Dance (Weronika Marczuk Pazury, Michał Piroga, Agustina Egurroli), buty, w których Rafał Olbrychski występował w „Tańcu z Gwiazdami” oraz buty Roberta Lewandowskiego, piłkarza Reprezentacji Polski i Lecha Poznań.

Pełna lista przedmiotów od osób które wzięły udział w aukcji charytatywnej znajduje się na blogu Oligoo.pl (blog.oligoo.pl). W Dniu Dziecka chore maluchy z pewnością będą wdzięczne za każdą, choćby symboliczną pomoc.

Akcję wsparli ponadto: Dorota Wellman, Janusz L. Wiśniewski, Marcin Prokop, Renata Dancewicz, Krzysztof Tyniec, Agnieszka Dygant, Tomasz Bednarek, Paweł Korzeniowski, Olga Bończyk, Patricia Kazadi, Kacper Kuszewski, Żora Koroliow, Robert Kudelski, Magdalena Stużyńska, Anna Seniuk, Karolina Nowakowska, Wojciech Medyński, Wojciech Pawlusiak, Piotr Reiss, Bartosz Bosacki, Włodzimierz Lubański, Bogusław Linda, Sylwia Grzeszczak i Liber, Anna Bosak, Aleksandra Kwaśniewska, Katarzyna Glinka i Marcin Jaskółka.

W sumie, w prawie 30 aukcjach będzie można brać udział od 1 czerwca.

„Zachęcam gorąco do udziału we wszystkich aukcjach. Pomoc, którą Państwo okażecie w pierwszej tego typu aukcji w Polsce będzie niezwykłym wkładem w pomoc podopiecznym Fundacji Akogo? ” – mówi Piotr Kasprzycki, właściciel portalu Oligoo.pl

Źródło: e-biznes.pl Największe polskie gwiazdy i Oligoo.pl dzieciom, data publikacji: 2009-05-29

Poniżej podajemy linki do stron, na których ukazały się publikacje na temat naszej aukcji charytatywnej:

Fiskus atakuje serwisy aukcyjne

Opublikowany przez | W kategorii O nas w mediach | Data 23-04-2009

Jak informuje Gazeta Prawna Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że przyjrzy się portalom aukcyjnym, takim jak np. Podbij.pl czy Oligoo.pl. Czynności organów podatkowych mają wykazać, czy forma sprzedaży stosowana przez te portale nie ma cech hazardu.

Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie Piotra Kasprzyckiego, współwłaściciela Oligoo.pl:

“Ze spokojem przyjęliśmy informację o kontroli działalności Oligoo.pl i podobnych serwisów przez Ministerstwo Finansów. Cieszy nas, że użytkownicy, którzy mają wątpliwości, co do legalności działania portali internetowych oferujących gry aukcyjne, będą mieli okazję zapoznać się z ekspertyzą resortu. Pozytywna opinia instytucji tego rzędu przyczyni się bowiem do wzrostu zaufania do serwisu. System gier aukcyjnych jest na naszym rynku zupełną nowością, więc edukacja i budowanie zaufania są kluczem do sukcesu. Wynik kontroli nie budzi w nas niepokoju, gdyż już przed uruchomieniem Oligoo.pl dokładnie sprawdziliśmy, czy nasza idea na gry aukcyjne jest w Polsce legalna i wolna od znamion hazardu. Badania potwierdziliśmy opinią renomowanej kancelarii prawniczej” - tłumaczy współwłaściciel Oligoo.pl.

O co całe zamieszanie?

Serwisy tego typu, jak np. Oligoo.pl, umożliwiają użytkownikom wzięcie udziału w licytacjach interesujących ich przedmiotów. Aukcje różnią się od tradycyjnej licytacji tym, że licytant płaci ustaloną cenę za zgłoszenie oferty. Uczestnicy aukcji nie podają swojej ceny, tylko za pomocą wcześniej zakupionych punktów licytacyjnych, przebijają ofertę podnosząc jednocześnie cenę towaru. Dla przykładu w serwisie Olgioo.pl cena wywoławcza wynosi zawsze 0 zł, a każde przebicie podnosi cenę o 10 groszy. Czas aukcji odlicza się do zera, a przebicie wydłuża go o 15 sekund. Aukcję wygrywa ten uczestnik, którego oferta w doliczonym czasie nie zostanie przebita.

“Jak widać główne zasady sprzedaży aukcyjnej są w pełni zachowane. Jest  cena wywoławcza, jest licytacja, czyli zgłaszanie przez potencjalnych nabywców coraz wyższej ceny za oferowany towar i wreszcie zakupu dokonuje podmiot, który w ramach licytacji zaproponuje najwyższą cenę” – odpiera zarzuty Piotr Kasprzycki. Licytujący ma całkowitą kontrolę nad przebiegiem aukcji, a jego wygrana zależy wyłącznie od wytrwałości i obranej strategi. Na bieżąco ocenia on swoje możliwości finansowe oraz poziom atrakcyjności oferty i podejmuje decyzję o swoim dalszym udziale. Wygrywając licytację użytkownik wykupuje przedmiot aukcji za jego cenę końcową. Nie mamy w tym przypadku więc do czynienia ani z losowością ani z nagrodą, czyli głównymi czynnikami cechującymi hazard. Nie spełniamy zatem ustawowej definicji, a gdyby tak było wówczas każda aukcja byłaby hazardem” – dodaje.

Kluczową sprawą jest więc rozstrzygnięcie, czy działania portali aukcyjnych to faktycznie hazard. Gazeta Prawna w kontekście tej sprawy zamieściła komentarz Krzysztofa Nowickiego z Kancelarii Prawniczej Magnusson, który stwierdza, iż definicja hazardu znajduje się w ustawie o grach i zakładach wzajemnych i zawiera element losowości, nagrodę oraz regulamin. W przypadku takich portali internetowych, sprawa będzie dotyczyć tego, czy ich działalność zawiera w sobie element losowości. Nowicki zauważa również, że MF będzie miało poważne trudności z udowodnieniem, że taka działalność ma charakter losowy, gdyż mimo wszystko to od zamożności i wytrwałości uczestnika aukcji zależeć będzie, czy ją wygra.

Szymon Czerwiński, starszy konsultant w Accreo Taxand, dodaje również na łamach GP, że resort finansów naraża się na długą (i potencjalnie przegraną) batalię sądową, podczas gdy taka działalność przynosi realne wpływy w postaci podatku dochodowego i VAT. Ministerstwo Finansów samo więc zachowa się jak hazardzista.

Źródło: Interaktywnie.com Fiskus atakuje serwisy aukcyjne, data publikacji: 2009-04-23

Fiskus chce wprowadzić podatek od aukcji internetowych

Opublikowany przez | W kategorii O nas w mediach | Data 17-04-2009

Ministerstwo Finansów planuje kontrole form sprzedaży na aukcjach internetowych. Kontrola ma wykazać, czy niektóre portale nie działają na zasadzie hazardu. Eksperci popierają inicjatywę MF, serwisy aukcyjne uważają ją za bezpodstawną.

ANALIZA

Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że przyjrzy się portalom aukcyjnym, takim jak np. Podbij.pl czy Oligoo.pl. Czynności organów podatkowych mają wykazać, czy forma sprzedaży stosowana przez te portale nie ma cech hazardu. Jak wiadomo, hazard internetowy w Polsce jest nielegalny. Co oferują portale aukcyjne?

Towary w bardzo atrakcyjnych cenach, które nabywa się w drodze licytacji. Licytacje zaczynają się często od jednego grosza. Jednak w licytacji nie uczestniczy się za darmo. Aby móc wziąć w niej udział, należy wykupić na portalu punkty, którymi następnie podbija się cenę. W praktyce zdarzają się sytuacje, że gracz wykupi punkty, ale w ostatniej chwili ktoś podbije cenę, a wtedy gracz nie ma ani pieniędzy, ani licytowanego przedmiotu. Warto dodać, że nie można na licytacje wystawiać własnych przedmiotów. Można jedynie brać udział w licytacji.

Trudno dziwić się zapowiedziom fiskusa. W ostatnich latach - jak wynika z podsumowania przeprowadzonych kontroli skarbowych - najwięcej przestępstw podatkowych ma miejsce właśnie w internecie.

Niezależni eksperci popierają zapowiedzi resortu finansów, choć twierdzą, że takie kontrole będą długotrwałe i trudne. Portale aukcyjne nie widzą podstaw do przeprowadzania dodatkowych kontroli podatkowych.

Legalna działalność

Użytkownicy, którzy mają wątpliwości co do legalności działania serwisów oferujących gry aukcyjne, będą mieli okazję zapoznać się z ekspertyzą resortu finansów. Na ten aspekt zwraca uwagę Piotr Kasprzycki, współwłaściciel serwisu Oligoo.pl, który stwierdza, że przed uruchomieniem serwisu dokładnie zostało sprawdzone, czy idea na gry aukcyjne jest w Polsce legalna, wolna od znamion hazardu.

- Nasze badania potwierdziliśmy opinią kancelarii prawniczej Prokura z Częstochowy. Według ekspertyz, gry aukcyjne nie noszą znamion gier losowych, gdyż o wygranej nie decyduje przypadek, ale działania uczestników biorących udział w grze - podkreśla Piotr Kasprzycki.

Dodaje, że licytujący ma całkowitą kontrolę nad przebiegiem aukcji, a jego wygrana zależy wyłącznie od wytrwałości i logiki zgłaszania ofert.

- Gracz na bieżąco ocenia swoje możliwości finansowe oraz aktualny poziom atrakcyjności oferty i podejmuje decyzję o swoim dalszym udziale - tłumaczy Piotr Kasprzycki.

Będą kontrole

Działania Ministerstwa Finansów mają być podjęte w celu wyjaśnienia, czy działalność portali takich jak Podbij.pl oraz Oligoo.pl ma charakter hazardu.

- Zapowiedzi te należy ocenić pozytywnie. Jeśli zachodzą podejrzenia, że taka działalność ma charakter hazardu, mając na uwadze obostrzenia wynikające z polskiego prawa, właściwe organy powinny podjąć działania w celu wyjaśnienia sprawy i wyciągnięcia ewentualnych konsekwencji. Są to statutowe obowiązki, które muszą i powinny być wykonywane - komentuje Krzysztof Nowicki z Kancelarii Prawniczej Magnusson.

Definicja hazardu

Kluczową sprawą jest więc rozstrzygnięcie, czy działania portali aukcyjnych to faktycznie hazard. Według Krzysztofa Nowickiego definicja hazardu znajduje się w ustawie o grach i zakładach wzajemnych i zawiera element losowości, nagrodę oraz regulamin. Ostatecznie, jeżeli chodzi o takie portale internetowe, sprawa będzie dotyczyć tego, czy ich działalność zawiera w sobie element losowości.

- Ministerstwo będzie miało poważne trudności w udowodnieniu, że taka działalność ma charakter losowy, gdyż mimo wszystko to od zamożności i wytrwałości uczestnika aukcji zależeć będzie, czy ją wygra - twierdzi Krzysztof Nowicki.

Również Szymon Czerwiński, starszy konsultant w Accreo Taxand, uważa, że chcąc stwierdzić, że działalność serwisów typu Podbij.pl czy Oligoo.pl stanowi odmianę hazardu, MF będzie pewnie wykazywało, że mamy w tym przypadku do czynienia z grą losową. O grze tego typu może być jednak mowa tylko wtedy, gdy: gra toczy się o wygrane pieniężne lub rzeczowe, jej wynik zależy od przypadku, zaś warunki są określone w regulaminie.

- Kluczowa w tym kontekście będzie odpowiedź na pytanie, czy wygrana w licytacji na opisywanych serwisach zależy od przypadku. Odpowiedź nie jest jednoznaczna - mówi Szymon Czerwiński.

Argumentuje, że choć przedstawiciele serwisów wskazują, że o wygranej w licytacji decyduje postępowanie uczestnika (wybrana strategia czy jego cierpliwość), nie ulega wątpliwości, że w wielu przypadkach wygrana w dużej mierze będzie zależeć od działań innych graczy, zwłaszcza jeśli uczestnik zastosuje metodę automatycznego podbijania stawki, która uniezależnia w pewnym zakresie wygraną od jego postępowania.

Fakt, że określona strategia daje pewność uzyskania nagrody w grze, nie musi decydować o braku przymiotu losowości. Wykupując chociażby wszystkie losy na loterii, jesteśmy bowiem w stanie zapewnić sobie 100-procentową wygraną.

- W orzecznictwie wskazuje się, że choć gra losowa musi być uzależniona od przypadku, nie oznacza to, że musi być ona uzależniona jedynie od przypadku - wskazuje Szymon Czerwiński.

Delegalizacja portali

Ministerstwo Finansów posiada przy tym, wygodne z formalnego punktu widzenia, narządzie służące kwalifikowaniu określonej działalności jako gry losowej - przepisy pozwalają mu o tym rozstrzygnąć w drodze decyzji. Ponieważ jednak przedstawiciele serwisów posiadają wiele argumentów prawnych na poparcie swojego stanowiska, rozstrzygnięcia potencjalnego sporu należałoby się spodziewać na etapie sądowym.

- Warto zauważyć, że działania MF w opisywanym zakresie nie są jedynymi, jakie podejmuje administracja państwowa wobec dość dobrze prosperującej w okresie kryzysu branży hazardowej - twierdzi nasz rozmówca z Accreo Taxand.

Podsumowuje, że w tym kontekście zachodzi pytanie o sens i koszty ewentualnej próby delegalizacji opisywanych portali. Resort finansów naraża się bowiem na długą (i potencjalnie przegraną) batalię sądową, podczas gdy działalność tych portali przynosi realne wpływy w postaci podatku dochodowego i VAT. Decydując się na taki krok, MF samo de facto zachowa się jak hazardzista.

Źródło: GP Fiskus chce wprowadzić podatek od aukcji internetowych, data publikacji: 2009-04-17

Kasprzycki: Oligoo.pl nie jest serwisem hazardowym

Opublikowany przez | W kategorii O nas w mediach | Data 08-04-2009

Po doniesieniach na temat zbadania sytuacji prawnej przez Ministerstwo Finansów w serwisach aukcyjnych Oligoo.pl oraz Podbij.pl współwłaściciel Oligoo.pl Piotr Kasprzycki zdementował, jakoby jego serwis opierał swoją działalność na grach hazardowych. - Oligoo.pl jest serwisem aukcyjnym, w którym użytkownik bierze udział w licytacji interesującego go przedmiotu. Aukcje proponowane przez nasz serwis, różnią się od tradycyjnej licytacji tym, że licytant płaci ustaloną cenę za zgłoszenie oferty. Uczestnicy aukcji nie podają swojej ceny, tylko za pomocą wcześniej zakupionych punktów licytacyjnych, przebijają ofertę podnosząc jednocześnie cenę towaru. Cena wywoławcza wynosi zawsze 0 zł. Każde przebicie podnosi cenę o 10 groszy. Czas każdej aukcji odlicza się do zera, a każde przebicie wyrównuje go do 15 sekund. Aukcję wygrywa ten uczestnik, którego oferta w czasie doliczonych 15 sekund nie zostanie przebita – wyjaśnia model działania serwisu Piotr Kasprzycki. Twierdzi on, że zasady sprzedaży aukcyjnej są w pełni zachowane. Jest cena wywoławcza, jest licytacja - czyli zgłaszanie przez potencjalnych nabywców wyższej ceny za oferowany towar, a kupna dokonuje podmiot, który w ramach licytacji zaproponuje najwyższą cenę. Licytujący ma kontrolę nad przebiegiem aukcji a jego wygrana zależy wyłącznie od wytrwałości i logiki zgłaszania ofert. Gracz na bieżąco ocenia możliwości finansowe oraz aktualny poziom atrakcyjności oferty i podejmuje decyzję o swoim dalszym udziale. Wg Kasprzyckiego na Ologoo nie występuje czynnik losowy, który charakteryzuje gry hazardowe. - Wygrywając licytację użytkownik musi wykupić przedmiot aukcji za jego cenę końcową. Jak widać nie mamy do czynienia ani z losowością ani z nagrodą, nie może być zatem mowy o hazardzie, gdyby tak było, wówczas każda aukcja byłaby hazardem – dodaje.
Wątpliwości co do losowości zdarzeń na Oligoo może budzić funkcjonalność automatów przebijających - w serwisie licytujący może zaprogramować Oligoorobota, czyli urządzenie zgłaszające w jego zastępstwie oferty kupna. - Również w tym przypadku, nie jest to automat działający w sposób losowy. Zgłasza on bowiem oferty zakupu w szczegółowo zaprogramowanym przez uczestnika zakresie wartościowym i ilościowym – twierdzi Kasprzycki.
Na wiadomość o zamiarze weryfikacji legalności serwisu jego władze odpowiedziały – cieszy nas to, że ci którzy mają wątpliwości, co do legalności działania serwisów oferujących gry aukcyjne, będą mieli okazję zapoznać się z ekspertyzą resortu finansów. Zarząd Oligoo przed jego uruchomieniem sprawdził czy idea na gry aukcyjne jest w Polsce legalna, wolna od znamion hazardu. Badania zostały potwierdzone opinią kancelarii prawniczej. - Także według tych ekspertyz, gry aukcyjne nie noszą znamion gier losowych, gdyż o wygranej nie decyduje przypadek, a działania uczestników, biorących udział w grze – reasumuje Piotr Kasprzycki.

Źródło: Teleinfo24 Kasprzycki: Oligoo.pl nie jest serwisem hazardowym

Hazard kontrolowany

Opublikowany przez | W kategorii O nas w mediach | Data 07-03-2009

Najnowszy model telefonu komórkowego za 25 zł, a może laptop za 150 zł? Tak kuszą nowoczesne serwisy dla graczy aukcyjnych. Świetna zabawa, spore emocje a jednocześnie okazyjnie tanie zakupy. Tutaj każdy może być zwycięzcą - przekonują organizatorzy nowoczesnych aukcji.

O tym co możemy zyskać, a co stracić na internetowych aukcjach rozmawiamy z Prezesem GTW Media - Piotrem Kasprzyckim.

Oligoo.pl to nowy serwis dla graczy aukcyjnych. Co jest jego wyróżnikiem?

Oligoo.pl  daje możliwość zakupu wartościowych przedmiotów po bardzo niskich cenach, jednocześnie dostarczając kupującym sporo rozrywki i dużą dozę adrenaliny związanej z rywalizacją

Serwisy tego typu nie są nowością…. Co odróżnia Oligoo.pl od innych serwisów tego typu jak: Podbij.pl, Za10groszy.pl.? Wszystkie działają na podobnych zasadach….

Nie ukrywamy, że inspiracją dla nas, przy tworzeniu Oligoo.pl były istniejące już na rynku Europy Zachodniej podobne serwisy np. Swoopo.de. Chcieliśmy jednak być lepsi od konkurencji dlatego odróżnia nas czas aukcji. Staraliśmy się wypracować takie mechanizmy, by możliwe przyśpieszyć aukcje. Trudno bowiem mówić o radości kupowania, kiedy jakiś produkt licytuje się dwa, trzy tygodnie, choćby był nawet najtańszy na rynku. Na oligoo.pl każde przebicie ceny przez internautę przedłuża czas aukcji, za każdym razem, do 15 sekund. W ten sposób nasze aukcje są krótsze i bardziej emocjonujące. Staramy się także aby zasady użytkowania serwisu były jak najprostsze i przede wszystkim czytelne dla każdego. Dla naszych użytkowników wprowadziliśmy specjalną usługę oligoosymulatora, dającą możliwość darmowego przetestowania serwisu oraz nauki taktyki licytacji.

W przypadku gry o dany produkt liczy się nie tylko szczęcie, ale również zastosowana taktyka i możliwość zautomatyzowania rozgrywek….Jakie umiejętności trzeba posiadać, aby kupować z korzyścią dla siebie?

W naszym serwisie użytkownik (gracz) ma całkowitą kontrolę nad przebiegiem aukcji a jego wygrana zależy wyłącznie od wytrwałości i logiki zgłaszania ofert. Zwycięża zwykle najbardziej cierpliwy gracz, który posiada wnikliwe umiejętności obserwowania innych użytkowników.

Proszę zdradzić, jak grać, jaką obrać taktykę, aby kupić dany produkt za znacznie mniejszą kwotę od ceny detalicznej?

Najważniejsza jest wnikliwa obserwacja zachowań pozostałych graczy, wyczucie momentu wejścia do gry oraz umiejętne i cierpliwe zgłaszanie ofert. Niewątpliwie pomocne jest używanie oligoorobota – automatu przebijającego. Wszystkiego tego użytkownik może się nauczyć wykorzystując naszego oligoosymulatora.

Według właścicieli tradycyjnych platform aukcyjnych, serwisy takie jak Oligoo.pl przeznaczone są przede wszystkim dla internautów o mocnych nerwach. Skąd ta opinia?

Aukcje typu allpay jakie proponuje oligoo.pl nie są aukcjami zwykłymi. W tego typu aukcjach płaci się ustaloną cenę za zgłoszenie oferty. Jest to forma gry, której formuła opiera się na dostarczaniu rozrywki i emocji związanych z rywalizacją o przedmiot aukcji.

Trudno porównać Oligoo.pl do tradycyjnych form hazardu, jak klasyczne aukcje czy zakłady bukmacherskie. Czy zatem Oligoo.pl może być alternatywą dla hazardu?

Oligoo.pl jest alternatywą dla źle kojarzącego się hazardu, głównie dlatego, że w grach aukcyjnych nie bierze udziału nieokreślony element losu, czy szczęścia. Zwycięstwo uzależnione jest wyłącznie od umiejętności, strategii i taktyki graczy.

Niektórzy zarzucają nietypowym serwisom aukcyjnym manipulację wynikiem końcowym. Co Pan o tym sądzi?

Oczywistym jest że spotykamy się z zarzutami manipulowania wynikami aukcji. Pamiętajmy o tym że grających jest dziesięciokrotnie więcej niż wygrywających, więc rozgoryczenie często bywa duże. Zarzut taki łatwo jest postawić, natomiast odeprzeć go jest nam niezwykle trudno, bez ujawnienia danych osobowych użytkowników. Prawo polskie wiąże nam ręce w tym zakresie. Jednak wychodząc naprzeciw problemowi jesteśmy w trakcie przygotowań do uzyskania certyfikatu niemieckiego Stowarzyszenia Nadzoru Technicznego TÜV „Geprüfter Onlineshop” (sprawdzony sklep internetowy) Uznaliśmy bowiem że jest to godny zaufania punkt odniesienia, jak również kryterium jakości dla klientów, którzy chcą dokonywać zakupów w naszym serwisie. Kontrole oraz testy systemu wykonywane przez Stowarzyszenie na miejscu na podstawie obszernych katalogów kontrolnych i zgodnie z surowymi wymogami, zapewniają wysoką jakość obsługi oraz zagadnień technicznych. Certyfikat TÜV jest przyznawany dopiero po uzyskaniu pozytywnych wyników tej kontroli. Sądzimy że posiadanie takiego certyfikatu będzie wystarczającym argumentem do ucięcia spekulacji przedmiocie manipulacji i braku uczciwości serwisu

“Zakup lustrzanki czy  laptopa za grosze”. Czy to nie brzmi dziwnie?

Być może, na pierwszy rzut oka. Kiedy tylko zapoznamy się ze schematem funkcjonowania serwisów tego typu, jasne staje się że nie ma w tym niczego niezwykłego. Głównym źródłem przychodów właścicieli serwisów jest sprzedaż punktów licytacyjnych a nie produktów wystawianych na aukcjach. Możliwość zakupu wystawionego na aukcji produktu po niezwykle niskiej cenie jest dla zwycięzcy nagrodą, za odpłatny udział w licytacji.

Ostatnio, na jednym z forów internetowych przeczytałam opinię internauty o serwisach dla graczy aukcyjnych “To zwykła gra hazardowa, każdy wtapia pieniądze a szanse na wygraną są minimalne, przy czym żeby grać (niezależnie od wygranej) musisz płacić. Zarabia tak naprawdę tylko kasyno. Szukają naiwnych, którym się wydaje, że są sprytniejsi“. Co Pan o tym myśli?

Nie ukrywamy, że udział w naszych aukcjach jest formą gry. Nie może być tu jednak mowy o hazardzie. Zgodnie bowiem z definicją, hazard to gra, w której o wygranej decyduje czynnik losowy. W naszym serwisie użytkownik (gracz) ma całkowitą kontrolę nad przebiegiem aukcji . Prawdą jest natomiast to, że żeby wygrać trzeba grać a każda aukcja ma niestety tylko jednego zwycięzcę.

Źródło: Inwestycje.pl Hazard kontrolowany, data publikacji: 2009-03-06

Wyjątkowe aukcje na Dzień Kobiet w Oligoo.pl

Opublikowany przez | W kategorii O nas w mediach | Data 07-03-2009

Z okazji Dnia Kobiet serwis www.oligoo.pl przy współpracy z portalem WyjątkowyPrezent.pl przygotował dla swoich Użytkowników wyjątkowe aukcje. W specjalnych licytacjach, które odbędą się 8 marca, będzie można wygrać m.in. ekskluzywne masaże dla dwojga, relaksacyjny zabieg czekoladowy, a także zabieg manicure i pedicure.

Użytkownicy portalu Oligoo.pl, oferującego rozwijający się na polskim rynku e-biznesu trend gier aukcyjnych otrzymają niespodziankę z okazji Dnia Kobiet. Wszyscy zarejestrowani gracze będą mogli wziąć udział w specjalnych licytacjach, w których można wygrać oryginalne i atrakcyjne prezenty z oferty portalu www.wyjatkowyprezent.pl. Dodatkowo, 8 marca serwis Oligoo.pl każdej kobiecie sprezentuje 20 oligoopunktów w specjalnym, promocyjnym pakiecie.

W aukcjach będzie można brać udział od niedzieli, 8 marca, od godziny 10. Specjalne zabiegi, które wystawione będą na aukcjach www.oligoo.pl w formie prezentu, będzie można odebrać w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście i Poznaniu.

„Nawiązanie współpracy z portalem „Wyjątkowyprezent.pl” z okazji Dnia Kobiet jest dla nas szczególnie ważne, gdyż oferuje on niecodzienne prezenty oparte na emocjach i przeżyciach. Dzięki temu, w szczególnym dla kobiet dniu, możemy zaoferować naszym użytkowniczkom możliwość gry o oryginalne prezenty, takie jak zabiegi zdrowotne,  manicure i pedicure czy masaże. Dodatkowo każda pani dostanie od nas w prezencie 20 oligoopunktów” – mówi Piotr Kasprzycki, współwłaściciel serwisu Oligoo.pl

Źródło: e-biznes.pl Wyjątkowe aukcje na Dzień Kobiet w Oligoo.pl, data publikacji: 2009-03-06 

Szał e-zakupów trwa

Opublikowany przez | W kategorii O nas w mediach | Data 08-02-2009

W czasach kryzysu Polacy nie odwrócili się od handlu w sieci. W ubiegłym roku kupili tam towary warte nawet 12 mld zł. O połowę więcej niż rok wcześniej

Spowolnienie gospodarcze nie zraziło Polaków do zakupów w sieci. Z szacunków firmy Sklepy24.pl wynika, że w zeszłym roku kupiliśmy tam towary warte 11 – 12 mld zł. Klienci szturmowali e-sklepy także w czasie świąt, gdy pojawiły się już pierwsze informacje o zwolnieniach i wiadomo było, że kryzys nie ominie Polski.

W czwartym kwartale 2008 r. obroty lidera polskiego rynku aukcyjnego Allegro.pl skoczyły aż o 33 proc., a największego sklepu online Agito.pl o 37 proc. I choć to mniej, niż liczyły spółki, to i tak trudno znaleźć w Polsce branże, której wyniki poprawiłyby się aż tak znacząco.

– Wciąż przybywa klientów sklepów internetowych. Polski konsument dopiero uczy się kupować z domu. Obecnie 2 proc. wartości rynku handlu detalicznego przypada na sieć, ale będzie ona stopniowo rosła do 10 proc. – przekonuje Tomasz Bator, wiceprezes zarządu Agito SA.

Liderzy rynku mogą zaliczyć ubiegły rok do udanych. Agito.pl, sprzedał towary warte 180 mln zł, aż o 60 mln zł więcej niż w 2007 roku. Merlin. pl poprawił swoje wyniki o 26 mln zł, do 119 mln zł, awansując na drugie pod tym względem miejsce w polskim e-handlu. Konkurencyjny Empik.pl może pochwalić się wynikiem o 35 mln zł lepszym niż rok wcześniej (wzrost z 50 do 85 mln zł).

Jedynym wyjątkiem w pierwszej piątce polskich e-handlowców jest Komputronik.pl. Wartość internetowej sprzedaży detalicznej w tej firmie wyniosła ok. 112 mln, czyli o ok. 8 mln zł mniej niż rok wcześniej. Tyle że Komputronik od kilku lat prowadzi rozbudowaną sieć salonów, a jego całkowite przychody w 2008 r. skoczyły do ponad 703 mln zł z 519 mln zł. Bez wzrostu zainteresowania klientów byłoby to niemożliwe.

Dobre wyniki zanotowały portale aukcyjne. Za pośrednictwem Allegro w 2008 r. właściciela zmieniły towary warte 5,2 mld zł. To 36-proc. wzrost w stosunku do 2007 r. O dobrym roku mówi też eBay.pl, który jednak nie chciał ujawnić danych finansowych.

Z wyników zadowoleni są nie tylko liderzy branży, ale nawet małe firmy, które rozpoczęły działalność już podczas kryzysu finansowego. – Od startu 6 grudnia zdobyliśmy już prawie osiem tys. użytkowników i osiągnęliśmy ok. 600 tys. zł przychodu – mówi Piotr Kasprzycki, współwłaściciel serwisu aukcyjnego Oligoo.pl. O „kilkudziesięcioprocentowym” wzroście przychodów w 2008 r. mówiła „Rz” Małgorzata Lisowska, członek zarządu sklepu Intymna.pl.

Według analityków handel elektroniczny może przetrwać gospodarczą zawieruchę. Ich atutem są niskie ceny. E-sklepy liczą, że w czasach kryzysu przyciągnie to do nich klientów, kosztem tradycyjnych sieci sprzedaży. – Klient internetowy jest wrażliwy na cenę, bo bardzo łatwo jest przejść do konkurencji. Cena to główny atut e-sklepów w rywalizacji z tradycyjnymi sklepami – mówi Anna Bogdańska, prezes Merlin.pl.

Problemem jest jednak to, że aby móc oferować niskie ceny, e-sklepy muszą ciąć marże.

I choć klientów przybywa, nie wszystkie firmy sobie z tym radzą. Z czołowej dziesiątki największych polskich e-sklepów w 2007 r. w ciągu roku wypadło dwóch graczy. W październiku zamknięty został sklep z AGD i elektroniką Hoopla.pl (51,7 mln zł przychodów w 2007 r.). Z kolei 28 stycznia wniosek o upadłość złożył zarząd Sirius.pl (elektronika, 27 mln zł sprzedaży w 2007 r.).

Podobny los, mimo dobrej ogólnej kondycji e-handlu, może czekać innych graczy. – Sklepy internetowe, które chcą być konkurencyjne, bazują nie tylko na bardzo niskich marżach, ale także szybkiej rotacji pieniądza i stale zwiększających się przychodach. Wystarczy ich stagnacja i tego typu firmy tracą płynność finansową – ostrzega Wojciech Buczkowski, prezes Komputronik SA.

– Kiedy trudniej uzyskać jakikolwiek kredyt, firmy walczą o utrzymanie płynności finansowej. Wahania cen towarów zwiększają ryzyko każdej transakcji. Dlatego na rynku szybko dokona się naturalna selekcja – przewiduje Tomasz Bator z Agito.

Źródło: Rzeczpospolita Szał e-zakupów trwa, data publikacji: 2009-02-07

Destrukcyjny nałóg? Hazard?

Opublikowany przez | W kategorii O nas w mediach | Data 29-01-2009

Jak ocenia Pan zjawisko hazardu w Internecie? Czy istnieją jakieś alternatywy dla gier hazardowych?

E-hazard to wszelkiego rodzaju interaktywne zakłady i gry losowe, za wzięcie udziału w których Klient musi zapłacić, by móc dostać szansę gry o pieniądze, lub towary, a wszystko to za pomocą Internetu, telefonu komórkowego, czy palmtopa.

Obecnie, jest to jeden z najszybciej rozwijających się rynków na świecie. Szacujemy, że do 2010 roku wartość tego rynku osiągnie pułap 25 miliardów dolarów. Wedle europejskiego prawa dotyczącego swobodnego przepływu usług, również na terenie Polski e-hazard nie jest zjawiskiem nielegalnym.

Obserwujemy jednak ciekawy trend - coraz więcej osób bierze udział w rozrywce on-line. W Polsce, po raz pierwszy od wielu lat jesteśmy w stanie zauważyć przełamywanie stereotypów, mówiących o tym że gry hazardowe są zjawiskiem nielegalnym, nieuczciwym, elitarnym, lub powiązanym z przestępczością zorganizowaną. Pojawiają się również alternatywne rodzaje gier, dostarczające podobnych emocji, a nie wiążące się z hazardem w negatywnym tego słowa znaczeniu.

Jakiego rodzaju gry są najbardziej popularne w Polsce?

Do tej pory bardzo popularne były zakłady bukmacherskie, wszelkiego rodzaju gry kasynowe (poker, ruletka, automaty), loterie, zdrapki, bingo. Obecnie równie duży rozwój obserwujemy na nowym trendzie będącym alternatywą dla hazardu. który nasilił się w Polsce w roku 2007. Są nim innowacyjne aukcje on-line w systemie All Pay, w których stawką są nie pieniądze, a towary.

Na przykładzie naszego serwisu możemy określi zasady : w aukcjach może brać udział każdy pełnoletni internauta. Po zalogowaniu w portalu, użytkownik nabywa specjalne punkty, pozwalające na wzięcie udziału w akucjach, w których atrakcyjne i cenne przedmioty wystawiane są za 0 złotych. W zależności od rodzaju aukcji, każde przebicie podnosi cenę licytowanego produktu od 1 do 10 groszy i jeżeli czas trwania aukcji jest mniejszy od wartości 15 sekund, chwili przebicia jest wyrównywany ponownie do tej wartości.

Aukcję wygrywa ten , kto w ustalonym czasie nie zostanie przebity przez innego użytkownika. Licytujący przebijają dowolną ilość razy w każdej aukcji, używając do tego zakupionych wcześniej punktów. Dzięki temu systemowi zwycięzca może na przykład nabyć nowy telewizor wart 4700 zł za kwotę na przykład 400 zł. Tego typu zabawa różni się od hazardu tym, że Gracz liczy nie tyle na szczęście, co na taktykę, umiejętności obserwowania innych graczy i strategię rozporządzania zakupionymi punktami do gry.

Jaki przewiduje Pan rozwój aukcji All Pay na Polskim rynku?

Zachowując obiektywizm mogę wypowiedzieć się tylko na przykładzie naszego portalu. Serwis zapewniający użytkownikom rozrywkę tego typu, obdarzony ich zaufaniem i obracający ich pieniędzmi powinien optymalizować system, poprawiać zgłaszane przez grających błędy, słuchać wszelkiego rodzaju uwag i sugestii użytkowników, a także nieustannie rozszerzać bazę towarów.

Mile widziane również jest wprowadzanie nowych rodzajów aukcji, wraz z przejrzystym regulaminem, zrozumiałym dla Graczy. Obserwując sukces tego typu przedsięwzięć na zachodzie prognozuję, że aukcję All Pay znajdą w Polsce szerokie grono zainteresowanych użytkowników, a ich popularność będzie bardzo szybko wzrastać.

Źródło: Destrukcyjny nałóg? Hazard?, data publikacji: 2009-01-28

Oligoo.pl kusi licytujących

Opublikowany przez | W kategorii O nas w mediach | Data 28-01-2009

Serwis Oligoo.pl to zupełnie nowe spojrzenie na rynek aukcji internetowych w Polsce. Każdy pełnoletni użytkownik ma możliwość kupna nowych i markowych towarów, po bardzo atrakcyjnych cenach, często wielokrotnie mniejszych od cen rynkowych. Na Oligoo.pl wylicytujemy produkty AGD, RTV, laptopy, akcesoria fotograficzne, a także wiele innych ciekawych i cennych gadżetów. Rywalizacja o upragniony przedmiot rozpoczyna się wraz z wykupieniem specjalnych oligoopunktów, oferowanych w pakietach po 10, 20, 50, 100, 200 i 500. Cena wywoławcza każdej aukcji to 0 zł. W zależności od jej rodzaju, każde przebicie podnosi cenę licytowanego produktu od 1 do 10 groszy. Aukcję wygrywa osoba, która w ustalonym czasie nie zostanie przebita przez innego użytkownika. Licytować można między godziną 9 a 24, przez 7 dni w tygodniu.

Serwis aukcyjny Oligoo.pl zaprasza do wzięcia udziału w konkursie. Konkurs „Przybyłem…Przebiłem…Zwyciężyłem !!!” dostępny jest dla wszystkich, którzy odwiedzą witrynę www.Oligoo.pl. Nagrodą główną jest siedmiodniowy wypoczynek typu all inclusive w Egipcie, w pięciogwiazdkowym, renomowanym hotelu Sunrise Royal Makadi w miejscowości Makadi Bay. Ponadto w puli nagród znalazły się kieszonkowe odtwarzacze iPod Touch oraz pakiety 50 oligoopunktów do wykorzystania w aukcjach prowadzonych przez Oligoo.pl.

Uczestnikiem konkursu może być każdy, kto do 30 stycznia br. zarejestruje się jako użytkownik i aktywuje swoje konto. Do wygrania są m.in. siedmiodniowy pobyt w Egipcie, iPody Apple Touch i pakiety Oligoopunktów. Losowanie wycieczki odbędzie się 16 lutego 2009 r. Pozostałe nagrody zostaną przyznane według kolejności zgłoszeń – co setny zarejestrowany i zgłoszony użytkownik otrzyma 50 oligoopunktów, a co tysięczny iPoda.

Źródło: Oligoo.pl kusi licytujących, data publikacji: 2009-01-27