Nowe produkty - w oligoo.pl króluje sport

Opublikowany przez | W kategorii Ważne komunikaty | Data 24-04-2009

Już w maju w naszym serwisie cały pakiet “aktywnych” produktów, dzieki którym poczujecie, że nie warto siedzieć w domu, gdy za oknami takie słońce. W nowej ofercie oligoo.pl, każdy znajdzie coś specjalnie dla siebie.

  • Dla sportowców przygotowaliśmy: najwyższej klasy rowery, sprzęt do tenisa, badmintona, golfa, siatkówki, koszykówki i piłki nożnej
  • Dla extremalistów i czujących zew natury: namioty, śpiwory, plecaki turystyczne oraz sprzęt do wspinaczki i markery do paintballa
  • Dla ceniących kontemplacje: sprzęt wędkarski
  • Dla domatorów: kosiarki, grille i baseny ogrodowe

A na złą pogodę proponujemy wszystkim: stół bilardowy, do ping-ponga lub cymbergaja oraz oczywiście wspaniałą zabawę i niezwykłe ceny w oligoo.pl

Zapraszamy

Fiskus atakuje serwisy aukcyjne

Opublikowany przez | W kategorii O nas w mediach | Data 23-04-2009

Jak informuje Gazeta Prawna Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że przyjrzy się portalom aukcyjnym, takim jak np. Podbij.pl czy Oligoo.pl. Czynności organów podatkowych mają wykazać, czy forma sprzedaży stosowana przez te portale nie ma cech hazardu.

Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie Piotra Kasprzyckiego, współwłaściciela Oligoo.pl:

“Ze spokojem przyjęliśmy informację o kontroli działalności Oligoo.pl i podobnych serwisów przez Ministerstwo Finansów. Cieszy nas, że użytkownicy, którzy mają wątpliwości, co do legalności działania portali internetowych oferujących gry aukcyjne, będą mieli okazję zapoznać się z ekspertyzą resortu. Pozytywna opinia instytucji tego rzędu przyczyni się bowiem do wzrostu zaufania do serwisu. System gier aukcyjnych jest na naszym rynku zupełną nowością, więc edukacja i budowanie zaufania są kluczem do sukcesu. Wynik kontroli nie budzi w nas niepokoju, gdyż już przed uruchomieniem Oligoo.pl dokładnie sprawdziliśmy, czy nasza idea na gry aukcyjne jest w Polsce legalna i wolna od znamion hazardu. Badania potwierdziliśmy opinią renomowanej kancelarii prawniczej” - tłumaczy współwłaściciel Oligoo.pl.

O co całe zamieszanie?

Serwisy tego typu, jak np. Oligoo.pl, umożliwiają użytkownikom wzięcie udziału w licytacjach interesujących ich przedmiotów. Aukcje różnią się od tradycyjnej licytacji tym, że licytant płaci ustaloną cenę za zgłoszenie oferty. Uczestnicy aukcji nie podają swojej ceny, tylko za pomocą wcześniej zakupionych punktów licytacyjnych, przebijają ofertę podnosząc jednocześnie cenę towaru. Dla przykładu w serwisie Olgioo.pl cena wywoławcza wynosi zawsze 0 zł, a każde przebicie podnosi cenę o 10 groszy. Czas aukcji odlicza się do zera, a przebicie wydłuża go o 15 sekund. Aukcję wygrywa ten uczestnik, którego oferta w doliczonym czasie nie zostanie przebita.

“Jak widać główne zasady sprzedaży aukcyjnej są w pełni zachowane. Jest  cena wywoławcza, jest licytacja, czyli zgłaszanie przez potencjalnych nabywców coraz wyższej ceny za oferowany towar i wreszcie zakupu dokonuje podmiot, który w ramach licytacji zaproponuje najwyższą cenę” – odpiera zarzuty Piotr Kasprzycki. Licytujący ma całkowitą kontrolę nad przebiegiem aukcji, a jego wygrana zależy wyłącznie od wytrwałości i obranej strategi. Na bieżąco ocenia on swoje możliwości finansowe oraz poziom atrakcyjności oferty i podejmuje decyzję o swoim dalszym udziale. Wygrywając licytację użytkownik wykupuje przedmiot aukcji za jego cenę końcową. Nie mamy w tym przypadku więc do czynienia ani z losowością ani z nagrodą, czyli głównymi czynnikami cechującymi hazard. Nie spełniamy zatem ustawowej definicji, a gdyby tak było wówczas każda aukcja byłaby hazardem” – dodaje.

Kluczową sprawą jest więc rozstrzygnięcie, czy działania portali aukcyjnych to faktycznie hazard. Gazeta Prawna w kontekście tej sprawy zamieściła komentarz Krzysztofa Nowickiego z Kancelarii Prawniczej Magnusson, który stwierdza, iż definicja hazardu znajduje się w ustawie o grach i zakładach wzajemnych i zawiera element losowości, nagrodę oraz regulamin. W przypadku takich portali internetowych, sprawa będzie dotyczyć tego, czy ich działalność zawiera w sobie element losowości. Nowicki zauważa również, że MF będzie miało poważne trudności z udowodnieniem, że taka działalność ma charakter losowy, gdyż mimo wszystko to od zamożności i wytrwałości uczestnika aukcji zależeć będzie, czy ją wygra.

Szymon Czerwiński, starszy konsultant w Accreo Taxand, dodaje również na łamach GP, że resort finansów naraża się na długą (i potencjalnie przegraną) batalię sądową, podczas gdy taka działalność przynosi realne wpływy w postaci podatku dochodowego i VAT. Ministerstwo Finansów samo więc zachowa się jak hazardzista.

Źródło: Interaktywnie.com Fiskus atakuje serwisy aukcyjne, data publikacji: 2009-04-23

Fiskus chce wprowadzić podatek od aukcji internetowych

Opublikowany przez | W kategorii O nas w mediach | Data 17-04-2009

Ministerstwo Finansów planuje kontrole form sprzedaży na aukcjach internetowych. Kontrola ma wykazać, czy niektóre portale nie działają na zasadzie hazardu. Eksperci popierają inicjatywę MF, serwisy aukcyjne uważają ją za bezpodstawną.

ANALIZA

Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że przyjrzy się portalom aukcyjnym, takim jak np. Podbij.pl czy Oligoo.pl. Czynności organów podatkowych mają wykazać, czy forma sprzedaży stosowana przez te portale nie ma cech hazardu. Jak wiadomo, hazard internetowy w Polsce jest nielegalny. Co oferują portale aukcyjne?

Towary w bardzo atrakcyjnych cenach, które nabywa się w drodze licytacji. Licytacje zaczynają się często od jednego grosza. Jednak w licytacji nie uczestniczy się za darmo. Aby móc wziąć w niej udział, należy wykupić na portalu punkty, którymi następnie podbija się cenę. W praktyce zdarzają się sytuacje, że gracz wykupi punkty, ale w ostatniej chwili ktoś podbije cenę, a wtedy gracz nie ma ani pieniędzy, ani licytowanego przedmiotu. Warto dodać, że nie można na licytacje wystawiać własnych przedmiotów. Można jedynie brać udział w licytacji.

Trudno dziwić się zapowiedziom fiskusa. W ostatnich latach - jak wynika z podsumowania przeprowadzonych kontroli skarbowych - najwięcej przestępstw podatkowych ma miejsce właśnie w internecie.

Niezależni eksperci popierają zapowiedzi resortu finansów, choć twierdzą, że takie kontrole będą długotrwałe i trudne. Portale aukcyjne nie widzą podstaw do przeprowadzania dodatkowych kontroli podatkowych.

Legalna działalność

Użytkownicy, którzy mają wątpliwości co do legalności działania serwisów oferujących gry aukcyjne, będą mieli okazję zapoznać się z ekspertyzą resortu finansów. Na ten aspekt zwraca uwagę Piotr Kasprzycki, współwłaściciel serwisu Oligoo.pl, który stwierdza, że przed uruchomieniem serwisu dokładnie zostało sprawdzone, czy idea na gry aukcyjne jest w Polsce legalna, wolna od znamion hazardu.

- Nasze badania potwierdziliśmy opinią kancelarii prawniczej Prokura z Częstochowy. Według ekspertyz, gry aukcyjne nie noszą znamion gier losowych, gdyż o wygranej nie decyduje przypadek, ale działania uczestników biorących udział w grze - podkreśla Piotr Kasprzycki.

Dodaje, że licytujący ma całkowitą kontrolę nad przebiegiem aukcji, a jego wygrana zależy wyłącznie od wytrwałości i logiki zgłaszania ofert.

- Gracz na bieżąco ocenia swoje możliwości finansowe oraz aktualny poziom atrakcyjności oferty i podejmuje decyzję o swoim dalszym udziale - tłumaczy Piotr Kasprzycki.

Będą kontrole

Działania Ministerstwa Finansów mają być podjęte w celu wyjaśnienia, czy działalność portali takich jak Podbij.pl oraz Oligoo.pl ma charakter hazardu.

- Zapowiedzi te należy ocenić pozytywnie. Jeśli zachodzą podejrzenia, że taka działalność ma charakter hazardu, mając na uwadze obostrzenia wynikające z polskiego prawa, właściwe organy powinny podjąć działania w celu wyjaśnienia sprawy i wyciągnięcia ewentualnych konsekwencji. Są to statutowe obowiązki, które muszą i powinny być wykonywane - komentuje Krzysztof Nowicki z Kancelarii Prawniczej Magnusson.

Definicja hazardu

Kluczową sprawą jest więc rozstrzygnięcie, czy działania portali aukcyjnych to faktycznie hazard. Według Krzysztofa Nowickiego definicja hazardu znajduje się w ustawie o grach i zakładach wzajemnych i zawiera element losowości, nagrodę oraz regulamin. Ostatecznie, jeżeli chodzi o takie portale internetowe, sprawa będzie dotyczyć tego, czy ich działalność zawiera w sobie element losowości.

- Ministerstwo będzie miało poważne trudności w udowodnieniu, że taka działalność ma charakter losowy, gdyż mimo wszystko to od zamożności i wytrwałości uczestnika aukcji zależeć będzie, czy ją wygra - twierdzi Krzysztof Nowicki.

Również Szymon Czerwiński, starszy konsultant w Accreo Taxand, uważa, że chcąc stwierdzić, że działalność serwisów typu Podbij.pl czy Oligoo.pl stanowi odmianę hazardu, MF będzie pewnie wykazywało, że mamy w tym przypadku do czynienia z grą losową. O grze tego typu może być jednak mowa tylko wtedy, gdy: gra toczy się o wygrane pieniężne lub rzeczowe, jej wynik zależy od przypadku, zaś warunki są określone w regulaminie.

- Kluczowa w tym kontekście będzie odpowiedź na pytanie, czy wygrana w licytacji na opisywanych serwisach zależy od przypadku. Odpowiedź nie jest jednoznaczna - mówi Szymon Czerwiński.

Argumentuje, że choć przedstawiciele serwisów wskazują, że o wygranej w licytacji decyduje postępowanie uczestnika (wybrana strategia czy jego cierpliwość), nie ulega wątpliwości, że w wielu przypadkach wygrana w dużej mierze będzie zależeć od działań innych graczy, zwłaszcza jeśli uczestnik zastosuje metodę automatycznego podbijania stawki, która uniezależnia w pewnym zakresie wygraną od jego postępowania.

Fakt, że określona strategia daje pewność uzyskania nagrody w grze, nie musi decydować o braku przymiotu losowości. Wykupując chociażby wszystkie losy na loterii, jesteśmy bowiem w stanie zapewnić sobie 100-procentową wygraną.

- W orzecznictwie wskazuje się, że choć gra losowa musi być uzależniona od przypadku, nie oznacza to, że musi być ona uzależniona jedynie od przypadku - wskazuje Szymon Czerwiński.

Delegalizacja portali

Ministerstwo Finansów posiada przy tym, wygodne z formalnego punktu widzenia, narządzie służące kwalifikowaniu określonej działalności jako gry losowej - przepisy pozwalają mu o tym rozstrzygnąć w drodze decyzji. Ponieważ jednak przedstawiciele serwisów posiadają wiele argumentów prawnych na poparcie swojego stanowiska, rozstrzygnięcia potencjalnego sporu należałoby się spodziewać na etapie sądowym.

- Warto zauważyć, że działania MF w opisywanym zakresie nie są jedynymi, jakie podejmuje administracja państwowa wobec dość dobrze prosperującej w okresie kryzysu branży hazardowej - twierdzi nasz rozmówca z Accreo Taxand.

Podsumowuje, że w tym kontekście zachodzi pytanie o sens i koszty ewentualnej próby delegalizacji opisywanych portali. Resort finansów naraża się bowiem na długą (i potencjalnie przegraną) batalię sądową, podczas gdy działalność tych portali przynosi realne wpływy w postaci podatku dochodowego i VAT. Decydując się na taki krok, MF samo de facto zachowa się jak hazardzista.

Źródło: GP Fiskus chce wprowadzić podatek od aukcji internetowych, data publikacji: 2009-04-17

Życzenia Wielkanocne

Opublikowany przez | W kategorii Sprawy ogólne | Data 10-04-2009

Kasprzycki: Oligoo.pl nie jest serwisem hazardowym

Opublikowany przez | W kategorii O nas w mediach | Data 08-04-2009

Po doniesieniach na temat zbadania sytuacji prawnej przez Ministerstwo Finansów w serwisach aukcyjnych Oligoo.pl oraz Podbij.pl współwłaściciel Oligoo.pl Piotr Kasprzycki zdementował, jakoby jego serwis opierał swoją działalność na grach hazardowych. - Oligoo.pl jest serwisem aukcyjnym, w którym użytkownik bierze udział w licytacji interesującego go przedmiotu. Aukcje proponowane przez nasz serwis, różnią się od tradycyjnej licytacji tym, że licytant płaci ustaloną cenę za zgłoszenie oferty. Uczestnicy aukcji nie podają swojej ceny, tylko za pomocą wcześniej zakupionych punktów licytacyjnych, przebijają ofertę podnosząc jednocześnie cenę towaru. Cena wywoławcza wynosi zawsze 0 zł. Każde przebicie podnosi cenę o 10 groszy. Czas każdej aukcji odlicza się do zera, a każde przebicie wyrównuje go do 15 sekund. Aukcję wygrywa ten uczestnik, którego oferta w czasie doliczonych 15 sekund nie zostanie przebita – wyjaśnia model działania serwisu Piotr Kasprzycki. Twierdzi on, że zasady sprzedaży aukcyjnej są w pełni zachowane. Jest cena wywoławcza, jest licytacja - czyli zgłaszanie przez potencjalnych nabywców wyższej ceny za oferowany towar, a kupna dokonuje podmiot, który w ramach licytacji zaproponuje najwyższą cenę. Licytujący ma kontrolę nad przebiegiem aukcji a jego wygrana zależy wyłącznie od wytrwałości i logiki zgłaszania ofert. Gracz na bieżąco ocenia możliwości finansowe oraz aktualny poziom atrakcyjności oferty i podejmuje decyzję o swoim dalszym udziale. Wg Kasprzyckiego na Ologoo nie występuje czynnik losowy, który charakteryzuje gry hazardowe. - Wygrywając licytację użytkownik musi wykupić przedmiot aukcji za jego cenę końcową. Jak widać nie mamy do czynienia ani z losowością ani z nagrodą, nie może być zatem mowy o hazardzie, gdyby tak było, wówczas każda aukcja byłaby hazardem – dodaje.
Wątpliwości co do losowości zdarzeń na Oligoo może budzić funkcjonalność automatów przebijających - w serwisie licytujący może zaprogramować Oligoorobota, czyli urządzenie zgłaszające w jego zastępstwie oferty kupna. - Również w tym przypadku, nie jest to automat działający w sposób losowy. Zgłasza on bowiem oferty zakupu w szczegółowo zaprogramowanym przez uczestnika zakresie wartościowym i ilościowym – twierdzi Kasprzycki.
Na wiadomość o zamiarze weryfikacji legalności serwisu jego władze odpowiedziały – cieszy nas to, że ci którzy mają wątpliwości, co do legalności działania serwisów oferujących gry aukcyjne, będą mieli okazję zapoznać się z ekspertyzą resortu finansów. Zarząd Oligoo przed jego uruchomieniem sprawdził czy idea na gry aukcyjne jest w Polsce legalna, wolna od znamion hazardu. Badania zostały potwierdzone opinią kancelarii prawniczej. - Także według tych ekspertyz, gry aukcyjne nie noszą znamion gier losowych, gdyż o wygranej nie decyduje przypadek, a działania uczestników, biorących udział w grze – reasumuje Piotr Kasprzycki.

Źródło: Teleinfo24 Kasprzycki: Oligoo.pl nie jest serwisem hazardowym

Zmiany w opisie aukcji zakończonych

Opublikowany przez | W kategorii Sprawy ogólne | Data 01-04-2009

Szanowni Użytkownicy!!!

W celu zwiększenia przejrzystości serwisu postanowiliśmy wprowadzić zmiany w opisie aukcji. Już teraz, dla każdej zakończonej w oligoo.pl aukcji podajemy cztery istotne naszym zdaniem wartości:

1. cena detaliczna tj. średnia rynkowa cena w jakiej można nabyć dany produkt, dokonując zakupu w tradycyjny sposób np. w sklepie internetowym

2. cena końcowa tj. wartość jaką osiągnęła licytacja

3. cena wykupu, czyli kwota jaką musi wpłacić wygrywający aukcję aby zakupić dany towar. W zależności od rodzaju aukcji liczona w nastepujący sposób:

a. aukcja zwykła: cena końcowa + koszt transportu

b. aukcja ustalona cena: ustalona cena + koszt transportu

c. aukcja darmowa: 0 zł

4. oszczędzasz, jest to różnica pomiędzy ceną detaliczną a ceną wykupu, czyli kwota jaką oszczędza wygrywający aukcję, kupując towar w serwisie oligoo.pl

Wierzymy, że wprowadzone zmiany jeszcze bardziej ułatwią Wam korzystanie i zabawę w serwisie oligoo.pl